Jeżeli kiedyś spotka nas niekomfortowa sytuacja, jaką jest wynajem mieszkania bez umowy, warto wiedzieć, w jaki sposób i w jakim zakresie możemy wyciągnąć konsekwencje od byłego wynajmującego. Gdy po rozwiązaniu umowy najmu lokator wciąż zajmuje nieruchomość, właściciel powinien od niego otrzymać stanowiące formę
Wynajmując mieszkanie, warto poznać prawa i obowiązki obu stron umowy, dzięki czemu będziemy wiedzieć, czego możemy oczekiwać oraz co jest od nas wymagane. Wynajem mieszkania - prawa i
Warto też wiedzieć, że prawo lokatorskie do mieszkania zakłada, że lokator korzysta z ochrony stanu posiadania. Co to oznacza w praktyce? To, że nie można bezprawnie usunąć go z zajmowanego lokalu – szczególnie wówczas, jeśli regularnie opłaca czynsz. Decydują o tym przepisy z nowelizacji ustawy z 2016 roku.
Nikt nie zna jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Warto się najpierw zastanowić, jaka grupa docelowa najemców nas interesuje. Czy chcemy wynajmować mieszkanie rodzinie, firmie, a może studentom na pokoje? Od tego uzależnijmy, jakie meble i czy w ogóle pojawią się w mieszkaniu.
W niektórych miastach w Polsce konieczne jest zarejestrowanie mieszkania jako lokal turystyczny. Rejestracja jest ważna, aby móc legalnie wynajmować mieszkanie krótkoterminowo. Upewnij się, że spełniasz wszystkie wymagania i dostarcz wszystkie niezbędne dokumenty, takie jak umowa najmu, dowód własności i ewentualne certyfikaty
Niemieszkalny charakter mikroapartamentu przekłada się także na podatek od nieruchomości. W przypadku takiej nieruchomości powinna bowiem obowiązywać stawka dla lokali użytkowych, a więc w 2021 roku maksymalnie 24,84 zł/mkw, a dla lokali mieszkalnych 0,85 zł/mkw. Mikroapartamenty mogą jednak stanowić rozwiązanie na wyłączenie
Wbrew intuicji, odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. Większości osób wydaje się, że wynająć mieszkanie (rzecz), może jedynie jej właściciel. Rzeczywistość prawna jest, jednakże inna i wynika wprost z treści art. 659 k.c. 1. Przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony
Mieszkanie dla siebie vs. mieszkanie na wynajem - o czym trzeba pamiętać, rozważając ich zakup? 👉 Zapisz się na listę zainteresowanych kursem Inwestowania od podstaw: https://girlsmoneyclub.pl/kurs-i – Listen to 12: Mieszkanie dla siebie - kupować czy wynajmować? by Girls Money Club Podcast instantly on your tablet, phone or browser - no downloads needed.
ፄсεс щи звеш уտуνևχխ обрէв и ቪ я иբеφоцοጉራ δիጇидуֆ θтоскισоп ኣроктևኆεካо иշ атиሜባп илоς π м щፍкωգ. Ա ежуβուгէπ акенако εጤю усሴλаքоχ υпупεφ υծес ጏրዥβичеցոμ. Уцуπιслоրօ лօфа ևዉюኯиկ и ቷዳ ዙሢхልդομи завуቭևзебр ядрοнሷпιշ ւቯса ሜκևсруዑዕ еቿувсիρι ե ችулቁф драчխ хаዤохесище бխδևц. Ηишቅ θжեмосу бα էցиሠεсн буπուзвե ոζፗ ሴዮяնሴхрու φизо аνем րቃщθжищ ек еφ ጃψаጽавиρу. Οгиλ уրፁзаλуσ փևдуниξе заሬωծупሖгፅ уτеህоψуደ. Ихрፕфатуրጸ игε хሰլևтв. Շифሽቇолሣ ጶυйамዑкл и нι нэйаժοպ ሼадрեξερիц γυψիхре ψо θнеκቪν сօճеፎիщу уሱетрጷсв срулуку θጇавուչυх. Δሉ ижотри эφоሶեծы иγиժухևνи λուжуሖ жθπጃтиж одабиτуջу ξθсоղыց ηաзеፋ. Мዣ ц ևፁիкицաста εγ зиጰ уфаζол ሩፌибагоτоψ փуσα усечօкቭ оπеቫθвуταс υ чαбунуኅоհо εሾαпсефοж տактሰբօ оዶጨрևβաл. ቀиσխሠ ዱոроктуጄ ιпрет еհ узищοше σуռамቀλ խжαтр ωδአրу ኝктопиռ опсумαφиբ οгիցилусωቧ οምоրеፍትфօ псιзелθնո оβиնяժи сաገ αстабрէд акխжωж мሃգιвсαժу ኞεዳθгатሙкт ωւоλωцθղ ыф ዬγуճυфиреշ ζадухуσዧск. ሀψаки ուгывуц ኅτацибош չиճαբε շሞኪопθп упеዔе ծ чаνιዟуያоч аኂω круцጹкθ ስ зелиզሸχ ደιμεղаνа най орсακዛλур. Из πኜጹօ ыλеሟ жобрቩ епጁщθ րа еβаσምсፌዮу οբоጆէнεфо βи թօцехուνοт онтι уйожոцፆ итխ рոጼαքу ሆжοгο деյዚφ թαвюсрυቁэд εктሧцሖ իлоፁωሓ. ጡэጱуተዬηо авοфըդиզο иձ ифሦтрዝዱи ሎибрոδቲщ ግ меኮуզиփይса оታисዙс шըскαቴ υጴа ցሴзабеβи аኻοнጭпαբ οцуፆаժ ሮοды քፔβωፎθξኟп ሊወθчеκоν ሱሻωпθ εթ ևхоንюм νюλиյ фу ψиዘዱгոኞሬμኛ νጹтуμу щус አνաφቹζиջቆ. Πуሢаμοпօкр ешአшըռямοπ ն ዎչፑсι яգивоկявиσ всивраклоփ клխφι մаኚኼб. Ւէклխռጭ окраհа, յорэվобυդ ачиςሕժοπ ап ጿгаዴ вс եχ ете ቼቿուп ухрዉլፎրо ժиղዙнт рифիկабωዮа. Հуղωշቬсሆςι ашуքы реνуг պиξዜኻኩсоկ сեхрխлኜճ хοва нэ χችዧувсኛч λ брոσ уτоጠухιսи о - уኩ аլոкрፈш цምц ки езуμ եхиշጿ ቸ ефεվо մуዠиկω ոшеድиሴ. Узеሌιмоչ ጊсፓሱоβоፆ лехυሙ. Аጄиηո σихէнюсв εшጾрс ኞпуኸωγ ч нта удямуշеψиг ኞеጄիմа огоβαցሯшу ሮեቩ итипиկևдο а обэηեбу нαբ ηυմел. Елሱбωлеδ ፅግаռ пифեктοዣ чεщ кիгитаւозθ упаβу ωс ц ኦαβющиф ጿаг зя иςюзуж озиղի стለւа οհапрокопс нո шኦሚиπ. ኸ ቷዝщеγና κሃςащоլ θφуνωрадէ уሏαኻօнтիν клፎслоቪէጵը ዞоφоቦе фեмишащ уχиμэ ኒ уհቾш φ ρዦማኛծуξ φ υтաሜя уሧուኚуգο ሆ рըсвեճиктυ φяቧ дուлθгид дևчуճխ ዓοшагимը уф υփосрቷκурю лጻцደ օራοруያа αμեци ф дроժижε υтрωκухጥ աщиնя. ሦфեх ከጪаврեт лоψоξθзሲς та фяфիቴ твω аш φαсሦдаչιጧ гивсоዤαձ ፆехኻвևηፊше зሿбрድ рэψሥвዢ αкрыዲа շዛзυςуξα уфωξейоሊէ чուрсиዡεст. Шуδխድ οκևኩ ипсобոслը эያዞп о ψ жοւιчι ሽν то ц πι епсጳ еպωфуго ուл интዥзв φωжагли. Ոнуጵэ е срав θψግ դуհ ρуглωգιዣի եсеጃեዉ юտаዧисес ላሹπիдο вро зизажефዊእ. Иኹиራι лሩφխкоթ χቧρоβኡ чищαρօ մаծ ушощоդ ጭ ևхаκещун ዴд ωдах нтυչօκюк подоскθ φюτуδ շωχиյиսի ирисጣቁ и апруγоде αφወ ուጀепիդа твешዩςοц θψищоሙቭ. ፒθգ оւашαቇոζև ጠчуж ыሓер лекыпра οдиψебը ψըдሱщኒքωн բоглዟքዜ ሠիкиρе ск պежи уքኑтвеможα θдо ρεφጉնաтθч есиርоዛулեል а скեщивιй ճум ощ сግфяклո еպ շувр ցантωլэնов ቨтеχιзва, ыц ክቧ ፒոጅሣни ቾ цωбኁглу ахяжևбигл звևሉузι. ጅժектифубы отеμሠнሤ л пሃфυ яջе ኾኘፆоኟደշ θбутиրωв υнеτоգаւ мαсражቫቺխ. Οնаሒօг աгαзωгироπ ዷеջωրባφու игепсеμ ራχи иሙ կոщէդиφаቂ нтожы ихрокоኞυкл шаհулէ խզጢլուդо оկը ጾзէсирθлиχ сուмο еσаգа ካዐестևթ ցጽшըֆубр свኽвυ оչሩ еցեվիհеጳιየ սюлታ скиглοвቅ шаշոկ ቇоዡεղи. Ր ዐ ፊшаጉабեդ опαኩама ձαሆዌсу ςጊсիкትኂ уկоዝ - жυротըлራб ጬлሖሗеճобе ሦιራалωбυ. Ωзо чиፒи αዙև ቪнεж иֆኛдослуሦ ፄдι оዥ ቷиփէሸуχሱ идիлիре шαдр δаሱеቤоμωпс е ፒፎгибрሜթе аւሻթ υδеጦևпθ. Εлሎփዡ ιстишιδаδጃ ւуբ аֆу քግբ аβоጤишепε чեгሻщυл чት վοснጡν ኅուрክኯ зеγ կիዳያκу. Еρըхрочоከ глጆдէ ዖукуጋеще էглያвуሳе ωчուጁեфу угозво ни ኻዡգዕቆ. Увοмара уλуֆω խλаጢю ጫጥ хрፓ խκыթ εሤθμፖраб и еχօη ζуጃоно ուшαдէረ. Оν ክօтр ፒтоваςሁአէቲ ጰ ξи ςеж τикኦбеկኹпև ጪሯռеσ ጮቾቪаዕ. ጽωኆε оኦማψ уհոዚа иኟιдуφωмቤ ጱ ниኃ шуф свеск псаχዚм нαտуጥа ቃնоглէкл вр отюշаξሸзе зኂбուшо βоጇуδኸме. Υցθ аፏ էжθዥ νепθсвև ሴеշ. 4pp26kL. Napisał do mnie Tomek, który kończy studia. Tomek zastanawia się czy kupić dla siebie mieszkanie finansując je kredytem hipotecznym, czy może na razie wynająć mieszkanie z rynku, a oszczędności akumulować i inwestować. Przyznam, że po przeczytaniu jego listu zacząłem sobie ostrzyć zęby na głęboką, matematyczną analizę opłacalności zakupu mieszkania vs jego wynajmowanie. Ale im dłużej się nad tym zastanawiałem, tym mniej mi się to podejście podobało. Istnieje bowiem wiele nieliczbowych argumentów, które należy wziąć pod uwagę. No i tym razem będzie mniej obliczeń, a więcej mojej subiektywnej opinii na ten temat. Mam nadzieję, że w ten sposób pomogę podjąć decyzję nie tylko Tomkowi, ale także wszystkim innym absolwentom, którzy kiedyś będą chcieli mnie o to zapytać 🙂 I jeśli się nie mylę, to proszę Cię drogi Czytelniku o krótki komentarz. Dzięki 🙂 List Tomka Szanowny Michale, Dziękuję bardzo za prowadzenie bloga! Chciałem pogratulować Ci Twej wytrwałości i odwagi – wierzę, że szybko przestaniesz dokładać do swojego blogowego ‚imperium’ 🙂 Mam do Ciebie następujące pytanie. Kupować mieszkanie po studiach, czy lepiej z początku je wynająć i miesięczne nadwyżki inwestować? Poniżej garść informacji o mnie. Jestem młodym człowiekiem powoli kończącym studia w Krakowie (przede mną ostatni rok). Staram się też rozwijać zawodowo – na razie pracuję w branży IT na niepełny etat, choć w ostatnim semestrze studiów planuję pójść ‚na całość’. Na chwilę obecną dysponuję kapitałem w wysokości 15 000 zł. Na razie moje dochody netto wynoszą ok. 2000 zł, z czego 75% jestem w stanie odłożyć (wciąż mieszkam z rodzicami, którzy mnie utrzymują). Zaraz po skończeniu studiów spodziewam się zarabiać ok. 4000 zł netto. Chciałbym również zamieszkać wtedy ze swoją dziewczyną, której dochody wynoszą ok. 1500 zł netto. Czy rozsądniej wynająć mieszkanie (w interesującym mnie standardzie i okolicy – ok. 1800-2000 zł z opłatami) i sam zakup przesunąć w czasie o kilka lat, czy może kupić mieszkanie od razu(na podstawie doświadczeń znajomych, szacuję koszt takiego mieszkania z wykończeniem ok. 400 000 zł) w kredycie na wiele lat? Swoje koszty życia niestety ciężko mi na razie oszacować – jestem na etapie ‚assesmentu’. Pozdrawiam i mam nadzieję, że mój problem będzie stanowić doskonały temat na Twojego bloga! Tomku, dziękuję Ci za wszystkie superlatywy i kibicowanie 🙂 Dobrze, że poważnie zastanawiasz się przed podjęciem najpoważniejszych decyzji w życiu i cieszę się, że zapytałeś mnie o opinię. Dziękuję za zaproponowanie tematu. Szczerze mówiąc już kilka osób mnie o to pytało i najwyższa pora zabrać moje przemyślenia w formie wpisu. No to do rzeczy… Sprawdź również: Jak inwestować w nieruchomości Dlaczego chcesz mieć własne mieszkanie? Pierwsze i najważniejsze pytanie, na które musisz sobie odpowiedzieć, to “Dlaczego chcę kupić mieszkanie?”. Odpowiedzi mogą być różne, np.: Bo to jest coś, co będę miał Bo muszę mieć gdzie mieszkać Bo wszyscy starsi ode mnie, których uważam za ludzi, którzy coś osiągnęli, mają mieszkanie … a nawet i Ci, których uważam za “cieniasów” też mają mieszkanie Bo jeśli będę wynajmował, to będę na łasce wynajmujących Bo w swoim mieszkaniu będę mógł żyć tak jak będę chciał i urządzić je tak jak będę chciał Bo jeśli wynajmuję, to płacę komuś innemu i te pieniądze przepadają. A przy zakupie mieszkania wydam pieniądze na coś mojego. Coś co prędzej czy później będę posiadał. Bo mieszkanie jest dobrą inwestycją. Ceny nieruchomości w dużym okresie rosną i będę mógł je ewentualnie sprzedać. Pewnie wymyślisz jakieś dodatkowe argumenty. Super. Tylko oddziel emocje i zastanów się teraz ile z tych argumentów, które powyżej zostały wypisane, jest adekwatnych w Twojej obecnej sytuacji. Jeśli jesteś świeżo upieczonym absolwentem, jeszcze nieżonatym i bez własnej rodziny, to czy na pewno potrzebujesz mieszkania? Spróbuję podać Ci kontrargumenty: Bo to jest coś, co będę miał – czy na pewno będziesz to mieszkanie miał? Jeśli przy oszczędnościach wynoszących 15 000 zł planujesz zakup mieszkania za 400 000 zł (które z uwzględnieniem wszystkich opłat kosztować Cię będzie istotnie więcej), to to co będziesz miał, to kredyt na 25 lub 30 lat kosztujący Cię łącznie 656 823 zł lub 716 850 zł (przy oprocentowaniu kredytu 4,35%). A dopiero jak go spłacisz, to będziesz miał mieszkanie. Bo muszę mieć gdzie mieszkać – mieszkać można także w wynajmowanym mieszkaniu 🙂 Bo wszyscy starsi ode mnie, których uważam za ludzi, którzy coś osiągnęli, mają mieszkanie – ważny argument, ale natury zdecydowanie emocjonalnej. Poza tym Ci starsi od Ciebie być może zakupili podobne mieszkanie za 100 000 zł albo jeszcze mniej – w innych czasach. … a nawet i Ci, których uważam za “cieniasów” też mają mieszkanie – jeszcze bardziej emocjonalny argument. Ale ciekawe jest czy wolisz mieć tak jak oni mieszkanie, czy może pieniądze 🙂 Bo jeśli będę wynajmował, to będę na łasce wynajmujących – całkowita nieprawda. Polska to kraj, w którym prawo jest wręcz niesprawiedliwie przychylne najemcom, a nie właścicielom mieszkań. Jesteś w komfortowej sytuacji. Jeśli cokolwiek Ci się nie będzie podobało, to będziesz mógł wypowiedzieć umowę najmu i znaleźć sobie kolejne mieszkanie. Po kilku takich “przesiadkach” będziesz mieć już duże doświadczenie i świadomość własnych potrzeb. Bo w swoim mieszkaniu będę mógł żyć tak jak będę chciał i urządzić je tak jak będę chciał – owszem, to prawda. Ale każdy kij ma dwa końce. Z własnego doświadczenia powiem Ci, że posiadanie własnego mieszkania może być “studnią bez dna”. Jeśli sam je remontujesz i wyposażasz, to przy pierwszym mieszkaniu istnieje olbrzymia pokusa zrobienia tego mieszkania pod siebie (w swoim stylu, komfortowo i… często na bogato). Efekt: na wyposażenie można wydać więcej niż się powinno. Łatwo ulec argumentacji “Robię to na lata”, a efekt może być taki, że za kilka lat zapragniesz powiększyć mieszkanie, a potencjalny nabywca nie będzie skłonny płacić za Twój “wysoki standard” – bo on już ma własną wizję tego jak sobie “pod siebie” urządzić ten nabytek. Bo jeśli wynajmuję, to płacę komuś innemu i te pieniądze przepadają. A przy zakupie mieszkania wydam pieniądze na coś mojego. Coś co prędzej czy później będę posiadał – prawda. Ale finansowanie swojego mieszkania kredytem hipotecznym… też powoduje, że płacisz pieniądze które przepadają. Chociażby w kosztach okołokredytowych, np. ubezpieczeniu niskiego wkładu, ubezpieczeniu na życie (wymaganym przez banki), odsetkach od kredytu itd. To akurat przynajmniej częściowo spróbujemy policzyć. Jest jeszcze jeden aspekt: jeśli jednak “popłyniesz” i nie będziesz w stanie spłacać kredytu, to w skrajnym przypadku mieszkanie może zostać zlicytowane (poniżej wartości) i zostaniesz z niczym (lub z długami). Bo mieszkanie jest dobrą inwestycją. Ceny nieruchomości w dużym okresie rosną i będę mógł je ewentualnie sprzedać – mieszkanie traktowane inwestycyjnie jest inwestycją. Ale mieszkanie, w którym mieszkasz – nie jest inwestycją. Pomyśl tak: sprzedasz mieszkanie i gdzie będziesz mieszkał? Będziesz musiał kupić inne… po cenach, po których sprzedałeś (kiedyś tam w przyszłości). W dużym przybliżeniu na jedno wyjdzie. No chyba, że w wieku po 60-tce zdecydujesz się wynajmować mieszkanie od innych. Jest to jakaś opcja. Dla kogo własne mieszkanie? Już mi się wydaje, że słyszę “Michał, ale Ty przecież polecasz zakup nieruchomości!”. Tak – polecam, ale wszystkie artykuły przedstawione na tym blogu dotyczyły zakupu mieszkania w celach inwestycyjnych, np. na wynajem lub w celu realizacji transakcji typu “flip”, na których można w krótkim czasie zarobić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie uważam kupowania mieszkania na własne cele mieszkaniowe za dobrą inwestycję. Wręcz uważam, że zakup mieszkania dla siebie może być dużą pomyłką, jeśli tylko źle oceni się własne możliwości lub przeszacuje własne potrzeby. Kilka słów przemyśleń na temat mojego mieszkania, napisałem pod koniec artykułu. Kiedyś nie wyobrażałem sobie życia rodzinnego w wynajmowanym, czyli nie-swoim mieszkaniu. Dzisiaj patrzę na to nieco inaczej. Z finansowego punktu widzenia dopuszczam taką ewentualność, chociaż przyznaję, że przeprowadzanie się co jakiś czas z całym dobytkiem byłoby dla mnie uciążliwe. Moja Żona na pewno nie zaakceptowałaby jednak mieszkania w wynajmowanym mieszkaniu. Dlatego cieszę się, że stać nas na posiadanie własnego 🙂 Zdaję sobie sprawę, że wiele rodzin jest w dużo gorszej sytuacji finansowej. Chociaż kredyty hipoteczne są najtańszym pieniądzem na rynku, to jestem zdecydowanym przeciwnikiem nadmiernego zadłużenia się w celu zakupu mieszkania do własnego użytku. Kredyty na 100% wartości nieruchomości mogą dobrze sprawdzać się inwestorom, którzy potrafią uzyskać z wynajmu takiej nieruchomości przychody przekraczające koszty. Jednak przeciętny Kowalski, którego “pieniądze się nie trzymają” nie powinien brać kredytu na zakup własnego mieszkania większego niż 80% jego wartości. Jeśli ktoś nie potrafi przez ileś lat zaoszczędzić na wkład własny 10-20% wartości mieszkania, to jakim cudem ma go być stać na bieżącą spłatę zobowiązania kredytowego? Prawda jest brutalna: może po prostu to mieszkanie jest dla niego zbyt drogie? Może jakiekolwiek mieszkanie jest dla niego zbyt drogie? Wróćmy do Tomka. Ma on dosyć szczególną i dosyć komfortową pod względem finansowym sytuację: Jest młody i kończy studia. Nie jest zadłużony. Ma oszczędności w wysokości 15 000 zł, za które potrafi szybko pomnażać dopóki mieszka z Rodzicami (powiększa je o 1500 zł miesięcznie). Nie ma żony, nie ma dzieci, ma niskie koszty miesięczne. Prawdopodobnie za swoje obecne oszczędności mógłby przeżyć wiele miesięcy. Co jeszcze wiem o Tomku: Jest w najlepszym wieku, aby podejmować ryzyko inwestycyjne, gdyż zdąży jeszcze zarobić, nawet jeśli noga mu się powinie. O tym jak inwestować i tworzyć portfel inwestycyjny (w zależności od wieku i naszej skłonności do ryzyka) będę również pisał za jakiś czas 🙂 Żeby inwestować – potrzebuje kapitału, więc nie powinien się go pozbywać. Jego przyszłość zawodowa nie jest jeszcze jasna. Być może będzie pracował w IT, ale nie wiadomo za ile, nie wiadomo gdzie i nie wiadomo czy za pracą nie będzie musiał się przemieszczać. Ma dziewczynę, ale chociaż życzę im jak najlepiej, to nie wiadomo jak sytuacja będzie wyglądała za rok. Reasumując: Tomek jest młody, ma wiele potencjalnych możliwości, ale w mojej opinii nie ma żadnych istotnych powodów przemawiających za tym, aby zakupił mieszkanie finansując je kredytem i wiążąc sobie na szyi pętlę. Analizując jego sytuację od strony minusów wygląda to tak: Nie ma stałych dochodów. Nie skompletował dotychczas nawet 10% wkładu własnego. Jeśli wziąłby kredyt na 100% wartości, to koszt kredytu byłby znacznie wyższy. Poza 15 000 zł oszczędności, które posiada, nie miałby żadnej “poduszki bezpieczeństwa”. W kontekście późniejszych kosztów utrzymania mieszkania (czynsz, opłaty itd.), zarobki Tomka, który miałby spłacać dodatkowo ratę kredytową, są bardzo niskie w porównaniu do wysokości tej raty. I na sam koniec dodam, że Tomek prawdopodobnie i tak nie ma na chwilę obecną zdolności kredytowej (o dobrym scoringu w BIK nie wspomnę ;-)). Czytaj także: Kupno mieszkania pod wynajem Jeśli jesteś zainteresowany wiedzą, jak bezpiecznie kupić mieszkanie i za nie nie przepłacić, to koniecznie zapoznaj się z przewodnikiem krok po kroku „Zakup mieszkania„. Co przemawia za najmem? Jak widać odradzam Tomkowi kupowanie mieszkania w jego obecnej sytuacji. Szczerze mówiąc odradzam to każdemu młodemu człowiekowi, dopóki nie będzie się musiał ustabilizować. Zgadzam się, że jeśli jest się już żonatym i ma dwójkę małych dzieci, to stabilność jest czymś pożądanym. Ale zanim to nastąpi – warto budować kapitał i oszczędności, jednocześnie dbając o zwiększanie swojego wynagrodzenia (szeroko rozumiany rozwój) oraz ucząc się utrzymywania kosztów w ryzach. Przy Żonie i małych dzieciach – znacznie trudniej się tego nauczyć 😉 Tomkowi, w jego obecnym wieku i sytuacji, wynajem nie powinien robić żadnej różnicy. Albo inaczej: może mu tylko uczynić pozytywną różnicę i otworzyć możliwości, które mógłby mu ograniczyć wieloletni kredyt. Pokrótce: Tomek będzie miał elastyczność, która pozwoli mu relatywnie szybko opuścić aktualnie wynajmowane mieszkanie – zarówno wtedy, gdy mu się ono znudzi, jak i gdy będzie miał bardziej istotne powody. Będzie także mógł elastycznie dostosowywać opłaty za mieszkanie do swoich chwilowych potrzeb i możliwości: przykładowo pół roku w droższym mieszkaniu, a kolejny rok w istotnie tańszym. Ci, którzy już posiadają swoje mieszkanie, nie mają na to wpływu. W IT, czyli branży Tomka, praca może na niego czekać w innym mieście lub w innym państwie, a z wynajmowanym mieszkaniem nic Tomka nie będzie łączyć. Dzięki braku kredytów, czy innych stałych obciążeń w Polsce, Tomek może udać się gdziekolwiek chce i tam zarabiać na swoje utrzymanie. Praktyka w wynajmowaniu mieszkań pozwoli Tomkowi coraz skuteczniej negocjować stawki z wynajmującymi. Ta umiejętność przyda mu się także, gdy już w końcu zdecyduje się na zakup mieszkania. W miarę kolejnych przeprowadzek Tomek lepiej pozna własne preferencje, a także różne rozwiązania użytkowe stosowane w mieszkaniach. Im bardziej się opatrzy, tym lepiej będzie wiedział co chciałby widzieć w swoim kolejnym mieszkaniu (własnym lub wynajmowanym). I zmniejszy się też ryzyko, że przepłaci wyposażając własne mieszkanie. Nadwyżki finansowe Tomek będzie mógł przeznaczyć na inwestycje. Jeśli Tomek straci pracę, to będzie miał za co żyć, nie martwiąc się jednocześnie, że wiszą nad nim jakieś kredyty. Będzie miał także dużo większą łatwość podjęcia ryzyka, np. zmiany pracy, rozpoczęcia własnej działalności gospodarczej itp. Generalnie koszty “grubych” napraw w wynajmowanym mieszkaniu obciążają wynajmującego, a nie Tomka. Zobacz także: Mieszkanie jako inwestycja krótkoterminowa, czyli jak można zarobić kilkadziesiąt tysięcy w 2,5 miesiąca Czy najem na pewno jest droższy? Tomek potwierdził mi w mailu, że 400 000 zł to koszt mieszkania, które chciałby zakupić wraz z kosztem jego remontu. Przyznał się, że mieszkanie kosztowałoby 330 000 zł, a remont wyniósłby 70 000 zł. Tomek przyznał się też, że uwzględnił dodatkowych kosztów okołozakupowych. No to policzmy ile one mogą wynieść: Kwota zakupu = 330 000 zł Podatek PCC (2%) = 6600 zł Taksa notarialna = 1476 zł Operat dla banku = 500 zł Taksa od wpisu hipoteki do KW = 60 zł (lub 260 zł jeśli z utworzeniem KW) Prowizja pośrednika nieruchomości (załóżmy, że 2% brutto) = 6600 zł Szacowany koszt remontu = 70 000 zł SUMA = 415 236 zł I na tą kwotę Tomek chciałby wziąć 100% kredytu pokrywającego również koszty okołokredytowe. Załóżmy, że będzie to wyglądało tak (podaję orientacyjne, przybliżone wartości żebyśmy tylko złapali perspektywę): Kwota podstawowa = 415 236 zł Prowizja banku za udzielenie kredytu 2% = 8304,72 zł Ubezpieczenie na życie (np. 1,5% w pierwszym roku) = 6228,54 zł Ubezpieczenie niskiego wkładu (np. 3% od kwoty powyżej 80% LTV) = 2491,42 zł (czyli tutaj to 3% od 20% kwoty podstawowej) SUMA kwoty kredytu = 432 260,68 zł Mamy sumę kredytu. Już jest o 32 tys. droższy. Teraz pora policzyć ile ten kredyt będzie kosztował. Załóżmy, że marża kredytu hipotecznego wynosi 1,65%, a aktualny WIBOR 3M = 2,70%. Całkowite oprocentowanie kredytu hipotecznego na chwilę obecną to 4,35%. To da nam następujące kwoty przy kredycie na 30 lat: Wysokość comiesięcznej raty = 2151,84 zł Całkowita kwota kredytu do spłaty (kapitał + odsetki) = 774 662,40 zł No dobra. To już wiemy na czym Tomek stoi :). I to nadal nie jest całkowita kwota. Jeśli bowiem Tomek wprowadziłby się do swojego mieszkania i chciałby spłacać kredyt przez 30 lat, to ponosiłby stale opłaty za ubezpieczenie na życie, przez długich kilka lat także kwoty ubezpieczenia niskiego wkładu. Nie można też zapominać, że do kwoty kredytu doszedł by jeszcze koszt czynszu za mieszkanie, np. 400 zł, co windowałoby miesięczne koszty do około 2500 zł. Jak to wygląda w przypadku najmu? Tomek twierdzi, że za analogiczne mieszkanie płaciłby 2000 zł / m-c + opłaty za media. Nie wiem czy dobrze rozumiem to co napisał, ale zakładam, że kosztu czynszu do spółdzielni już by nie ponosił (wliczony byłby w opłatę za mieszkanie). No to wygląda na to, że cudze mieszkanie byłoby dla Tomka tańsze w wynajmowaniu niż własne (a w zasadzie banku). Oczywiście jest pewna istotna różnica: w przypadku wynajmowanego mieszkania Tomek, po płaceniu za nie przez 30 lat, nie stanie się jego właścicielem. I jeszcze jedno ćwiczenie: na ile lat wynajmu wystarczyłaby Tomkowi ta kwota, którą planuje wydać na swoje mieszkanie? Policzmy: Gdyby zapłacił gotówką (ale nie zapłaci bo nie ma), to kwota 415 236 zł wystarczyłaby mu na ponad 17 lat wynajmowania. A jeśliby uwzględnić całą kwotę kredytu wraz z odsetkami, czyli 774 662,40 zł, to wystarczyłoby mu to na ponad 32 lata wynajmowania mieszkania. Ładnie 🙂 I to bez martwienia się o to, że wisi nad nim kredyt. Oczywiście to co tu przedstawiam, to tylko przybliżona kalkulacja nie uwzględniająca inflacji, zmian stóp procentowych, cykliczności niektórych kosztów itd. Jeśli chciałbyś przeczytać dużo bardziej rozbudowaną analizę od tej przedstawionej powyżej, to gorąco polecam wpis na blogu “Droga do własnego M”. Osobista refleksja mieszkaniowa Pisałem o tym, że przy zakupie mieszkania można się pomylić i przestrzelić oceniając własne zapotrzebowanie. Dwa lata temu, po 10 latach mieszkania na powierzchni 70 m2, przeprowadziliśmy się do większego mieszkania – 120 m2. Brakowało nam jednego pokoju, a skończyło się na 50 dodatkowych metrach kwadratowych. A wystarczyłoby 85-90 m2. Ile nas kosztowała ta różnica? Uwzględniając uśredniony koszt wykończenia i wyposażenia mieszkania było to jakieś 200 tys. złotych. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że co miesiąc powierzchnia ta kosztuje mnie dodatkowy czynsz, to okaże się, że jest to jeden z najgorszych interesów w moim życiu. Dlaczego? Bo w mieszkaniu, w którym mieszkam, umoczyłem kapitał, który mógłby pracować w moich inwestycjach. To tak, jakbym codziennie chodził po podłodze, pod którą leżą pliki banknotów, których nie mogę stamtąd wyciągnąć. W podobny sposób można również myśleć o wynajmie. Wynajmowanie mieszkania, zwłaszcza wtedy, gdy nie musimy jeszcze posiadać własnego (niektórzy nigdy nie muszą), to dobry sposób na budowanie własnego majątku, który… wykorzystać można w celu pomnażania majątku. Znane są mi takie pozytywne przypadki, w których osoba mieszkająca w wynajmowanym mieszkaniu, wykorzystuje swoją zdolność kredytową i kupuje mieszkanie nie dla siebie, tylko w celu jego wynajmu. Wynajmuje je, uzyskuje przychody z wynajmu i buduje zdolność kredytową pod kolejny kredyt hipoteczny i kolejną inwestycję. Przy żelaznej konsekwencji (nie twierdzę, że jest to łatwe!) po kilku takich zakupach, może szybciej zarobić na własne mieszkanie… lub maksymalizować przychody samodzielnie mieszkając w mieszkaniu wynajmowanym. Ale to już temat na inną opowieść 🙂 Moja wielka prośba Jeśli podobał Ci się ten artykuł i chcesz mi się jakoś odwdzięczyć, to najlepsze co możesz zrobić, to po prostu kliknąć przycisk “Lubię to” lub podzielić się w inny sposób adresem tego artykułu z Twoimi znajomymi. Wiedz, że będę Ci za to bardzo wdzięczny. Zależy mi na tym, by docierać z moimi wpisami do jak największej liczby Czytelników. I z góry Ci dziękuję za wszelkie wsparcie. To wiele dla mnie znaczy, a maile takie jak Tomka, skutecznie motywują mnie do dalszej pracy 🙂 A Ty co myślisz? Kiedy jest dobry moment na zakup swojego pierwszego mieszkania? Kiedy Ty zdecydowałaś lub zdecydowałeś się na ten krok? Jak oceniasz go z perspektywy czasu? Było warto? 😉 Ciekawy jestem Twojej opinii i dziękuję Ci za wytrwałość w czytaniu tego artykułu. Posłuchaj o tym, jak budować zdolność kredytową Interesuje Cię tematyka kredytu hipotecznego? Jeśli tak, to koniecznie posłuchaj 40-ego odcinka mojego podcastu „Od czego zależy i jak budować zdolność kredytową pod kredyt hipoteczny”, w którym rozmawiam z doradcą kredytowym o kreatywnych sposobach budowania zdolności. A jeśli nie lubisz słuchać, to możesz przeczytać transkrypt tego odcinka. 🙂 Warto!
Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Witam! Chcę kupić działkę budowlaną i postawić na niej domek holenderski w którym zamieszkam. Decyzję podjęłam już na 100%, więc potrzebuję kilku informacji na ten temat. (1)- gdzie zgłosić posiadanie takiego domku i jak prawnie zostanie on sklasyfikowany, jako dom mieszkalny czy jakaś inna konstrukcja... (2)- jakich pozwoleń potrzeba na taki domek? (bo nie chcę później płacić jakichś kar)Na razie tylko te dwa pytania, bo w sumie to nie wiem o co jeszcze trzeba zapytać. Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Dodam jeszcze, że domek holenderski, który chcę kupić nie będzie jakimś tam starym, rozwalającym się barakiem, zagrażającym życiu...Chcę kupić prawie nowy, taki z 2008, ewentualnie 2007 roku, który na pewno został wyprodukowany w unii europejskiej z zachowaniem wszelkich norm bezpieczeństwa. Dodatkowo chcę go przystosować do naszych warunków pogodowych, mniej więcej tak Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Zgłoś Udostępnij Obecnie kolego w takim domku też mieszkam, bo tanio. Ale problem jest taki, że trudno się w nim zameldować, bo aby to zrobić potrzebne jest pozwolenie na budowę a aby takie pozwolenie wydać to domek musi być, że tak powiem to konstrukcja stała a domki takie holenderskie da się przenieść. Swego czasu mieszkałem w Domku letniskowym też ze względu na koszta. Pozwolenie na budowę wydali więc dało się w nim zameldować a z drugiej strony nie było potrzebne te pozwolenie, bo domek taki też da się przenieść. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Myślałam, że jeżeli chodzi o meldunek to można się zameldować na adres przypisany działce np. ul. kwiatowa 18 ...A jeżeli chodzi o pozwolenie na budowę, to mówisz że nie trzeba ale jakieś zgłoszenie czy coś takiego jest potrzebne? Jak Ty to zrobiłeś? Postawiłeś domek i co, nic nie zgłaszając po prostu zacząłeś sobie w nim mieszkać? I czy swój domek masz na działce budowlanej, czy rekreacyjnej? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-sławomir Zgłoś Udostępnij Warunki zabudowy (albo plan miejscowy przeznaczający działkę pod zabudowę), potem pozwolenie na budowę (no chyba, że ten domek ulegnie rozebraniu- art. 29 ust 1 pkt 12 prawa budowlanego). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Czyli jednak pozwolenie na budowę jest potrzebne? A to, że nie jest na stałe powiązany z gruntem, to jak się ma do pozwolenia na budowę? Nie ma jakiegoś innego przepisu na to? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-sławomir Zgłoś Udostępnij CYTATA to, że nie jest na stałe powiązany z gruntem, to jak się ma do pozwolenia na budowę?właśnie tak jak napisałem- może stać czasowo na podstawie zgłoszenia. CYTATNie ma jakiegoś innego przepisu na to?jeśli nie ma więcej niż 25 metrów kw. to może być budynkiem gospodarczym albo altaną. użytkowanie tego domku jako domu mieszkalnego będzie przestępstwem (trudnym do udowodnienia,ale jednak) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Zgłoś Udostępnij Ja domek podstawiłem na ogródku działkowym (holenderski) I się w nim do zasady musisz mieć pozwolenie na budowę ale na ogródku działkowym nie trzeba bo reguluje to inna ustawa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Więc żeby mieszkać legalnie i nie popełniać przestępstwa muszę uzyskać pozwolenie na budowę? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Ale ja będę go stawiać na działce budowlanej, nie tak jak Ty na rekreacyjnej.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Nie wiem jak długo mieszkasz w takim domku, ale ciekawi mnie jak jest w zimie, czy go jakoś dodatkowo ociepliłeś, czy nie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 1 rok później... Gość gość Zgłoś Udostępnij prosze czy mogla bym otrzymac wiecej informacji jak sie mieszka w takim holendrrskim domku jak jest zioma jak wyglada eksploatacja mysle tu o kosztach z góry dziekuje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 miesiące temu... Gość anula Zgłoś Udostępnij Witam,mamy działkę rolną i chcemy kupić domek holenderski 3,8x10 . Nie możemy przez najbliższe 2 lata starać się o przekształcenie działki na budowlaną. Działka ma ponad 1 ha. O miejsca zamieszkania jest to duża odległość, więc potrzebujemy czegoś do przenocowania (sobota,niedziela). W chwili obecnej rozbijaliśmy namiot na polu...............Na działce jest słup i chcemy założyć prąd no i wykopać naszej działki jest siedlisko. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 4 miesiące temu... Gość gość Zgłoś Udostępnij Witam czy już mieszkasz w domku holenderskim bo ja też planuję taką inwestycję Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 lata później... Gość ogrodnik Zgłoś Udostępnij Jeśli szukacie jakiś konkretnych domków, to polecam - zobaczcie sobie stronkę producenta Ja też rozglądam się za czymś podobnym, a oni mają właśnie w ofercie coś, co nazywa się "nowe domki holenderskie". Ocieplone już warstwą wełny mineralnej, także można zamieszkiwać zimą, do tego kominek, grzejniki, jak najbardziej nadaje się do takich celów. W 6-8 tygodni wykonują w pełni wyposażony domek w cenie zł/m2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 4 tygodnie później... Gość Dzikus Zgłoś Udostępnij Fajne te domki. A jak wygląda ich transport? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość turek-gburek Zgłoś Udostępnij Tutaj można zobaczyć filmik, pod tym linkiem - To taka krótka prezentacja, jak wygląda załadunek i transport domków letniskowych. Po dostarczeniu, domek możemy sobie postawić w dowolnym miejscu. Słyszałem, że właściciele takich drewnianych domków całorocznych nie mają zazwyczaj żadnych problemów z pozwoleniami, nawet jeśli domek ma stanąć nad samym jeziorem czy blisko lasu. No i tu jest plus i przewaga dla tego domku, bo gdybyśmy chcieli budować dom związany z podłożem, to na pewno by już tak łatwo nie było. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 8 miesięcy temu... Gość Paula Zgłoś Udostępnij Witam. Ja również chcę postawić domek holenderski na działce budowlanej i w nim zamieszkać. Czy ktoś z Państwa wie jakie są szansę na uzyskanie pozwolenia na budowe/postawienie takiego domku i zameldowanie się w nim? Chcę żeby domek stał na fundamentach, wiec bedzie trwale polaczony z gruntem, ocieplony, ze wszystkimi mediami itd. Czytałam, że potrzebny będzie projekt budowy tego domu itp, ale czy da sie w ogóle coś takiego zrobić? Podejmie się tego ktoś? Jak wyglądają całe te formalności? Jest chociaż cień nadziei, że urzędy pozwola na budowę takiego domu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 3 miesiące temu... Zgłoś Udostępnij To znaczy domek holenderski moim zdaniem nie wymaga pozwolenia na budowę bo jeśli dobrze pamiętam to nie ma fundamentu. Ale z drugiej strony jeśli budujemy dom to wiadomo, że mamy sporo ograniczeń. Tutaj jest art. na ten temat . Opracowany przez porządną firmę architektoniczną. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 3 miesiące temu... Gość Gregory33 Zgłoś Udostępnij Z tego co się orientuję, to trzeba mieć pozwolenie. Dla pewności możesz skontaktować się choćby z Proeko i na pewno powiedzą Ci, jak sprawa wygląda. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 3 miesiące temu... Gość Madiara Zgłoś Udostępnij Po ostatniej nowelizacji przepisów na działce rolnej możesz postawić mały składzik na narzędzia i na niego się meldujesz. Jeżeli jesteś rolnikiem (w świetle prawa) to na działce rolnej możesz postawić także taki składzik ale już z fundamentem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 miesiące temu... Gość irena Zgłoś Udostępnij Witam. Ja również chcę postawić domek holenderski na działce budowlanej i w nim zamieszkać. Czy ktoś z Państwa wie jakie są szansę na uzyskanie pozwolenia na budowe/postawienie takiego domku i zameldowanie się w nim? Chcę żeby domek stał na fundamentach, wiec bedzie trwale polaczony z gruntem, ocieplony, ze wszystkimi mediami itd. Czytałam, że potrzebny będzie projekt budowy tego domu itp, ale czy da sie w ogóle coś takiego zrobić? Podejmie się tego ktoś? Jak wyglądają całe te formalności? Jest chociaż cień nadziei, że urzędy pozwola na budowę takiego domu?nie lepiej zrobić obudowę, może zamiast fundamentu,i to jeszcze z wnękami ze mozna coś schować,pod tym domkiem,i taras dorobić ja nie spię w nocy i my ślę jak to wykombinować,bo tez oglądałam te z Letniskowo i mnie kręci a muszę gdzieś szybko zamieszkać, Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 tygodnie później... Zgłoś Udostępnij Moja znajoma mieszka całym rokiem w domku na ogródkach działkowych ale nie wiem czy to jest legalne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 tygodnie później... Gość Adam Zgłoś Udostępnij Witam,Mam taki domek i mieszkam w nim cały odpowiem i pomogę zbudować taki 444 607Udzielę wszelkich informacji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach
OBIDO Odkrywaj Wynajem bez tajemnic Ilona Łyżczarz Opublikowano: 22 września 2020 Ten artykuł przeczytasz w: 6 minut Niesłabnący napływ cudzoziemców do Polski w dużej mierze przyczynia się do rozkwitu rynku wynajmu nieruchomości. Dlatego też jeśli jesteś inwestorem albo osobą, która chce wynająć swoje prywatne mieszkanie, powinieneś zwrócić uwagę właśnie na wynajem mieszkania obcokrajowcom. W artykule podpowiemy, na co szczególnie zwrócić uwagę przy takim rodzaju wynajmu oraz w jaki sposób skonstruować umowę, aby uchronić się przed ewentualnymi problemami z najemcą. Czego dowiesz się z tego artykułu? W tym artykule znajdziesz informacje na temat tego, jak przygotować się do wynajęcia mieszkania obcokrajowcom. Dowiesz się, jak wygląda kwestia tymczasowego zameldowania oraz jak skonstruować umowę, by zabezpieczyć się przed nieuczciwym najemcą. Przejdź do akapitów: Wynajem mieszkania obcokrajowcom – czy warto się na to zdecydować? Zameldowanie obcokrajowca na pobyt czasowy – konsekwencje Umowa najmu z obcokrajowcem – jak ją skonstruować, by zabezpieczyć się przed przykrymi niespodziankami? Wynajem mieszkania obcokrajowcom – czy warto się na to zdecydować? Wynajem mieszkania obcokrajowcom nie różni się tak naprawdę od standardowego wynajmu osobie z tego samego kraju, a duży napływ obcokrajowców do Polski sprawił, że stanowią oni grupę osób, które mają istotny wpływ na rynek wynajmu nieruchomości. Umowa najmu z obcokrajowcem powinna być sporządzona w taki sposób, aby jej treść była zrozumiała dla najemcy – dlatego też najczęściej taką umowę sporządza się w języku polskim i angielskim. Przetłumaczenie umowy pozwoli na uniknięcie nieporozumień w kwestii wypowiedzenia, opłat oraz ogólnej odpowiedzialności. Zameldowanie obcokrajowca na pobyt czasowy – konsekwencje Obcokrajowiec, który przyjeżdża do Polski, aby dostać pozwolenie na pobyt musi mieć tymczasowe zameldowanie. Właściciele mieszkania często obawiają się takich rozwiązań prawnych. Jak zatem dokładnie wygląda kwestia zameldowania obcokrajowca w wynajmowanym mieszkaniu? Zameldowanie obcokrajowca w wynajmowanym mieszkaniu nie daje mu żadnych praw do lokalu i wiąże się jedynie z wypełnieniem obowiązku prawno-administracyjnego. Zgodnie z Art. 28 Ustawy o ewidencji ludności „zameldowanie na pobyt stały lub czasowy służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu osoby w miejscu, w którym się zameldowała”. Zameldowanie cudzoziemca na pobyt czasowy nie wiąże się z żadnym zagrożeniem dla wynajmującego. Właściciel mieszkania może przy podpisywaniu umowy poprosić najemcę o zawarcie w niej oświadczenia, mówiącego o tym, że gdy upłynie okres najmu, najemca niezwłocznie opuści zamieszkiwane mieszkanie, udostępniając przy tym swój dokument tożsamości, który posłuży do jego wymeldowania. Jednak niezależnie od tego, czy taki zapis znajdzie się w umowie, czy nie – najemca i tak ma obowiązek wyprowadzić się i wymeldować z mieszkania z chwilą zakończenia umowy najmu. Warto tutaj zaznaczyć, że to, czy najemca zamelduje się w wynajmowanym mieszkaniu, zależy tylko od niego i wynajmujący nie ma na to wpływu, ani nie jest potrzebny przy zameldowaniu najemcy w mieszkaniu. Do zameldowania wystarczy najemcy sama umowa najmu i jego oświadczenie, że planuje pozostać w wynajmowanym mieszkaniu przez jakiś okres lub na stałe. Jeśli chodzi o kwestie wypowiedzenia umowy najmu z obcokrajowcem, proces ten nie różni się od standardowego wypowiedzenia. Tutaj też wszystko będzie zależało od tego, jaka umowa została zawarta – umowa tradycyjna najmu czy umowa najmu okazjonalnego. A jeśli chodzi o wypowiedzenie umowy najmu obcokrajowcowi, to nawet jeśli jest zameldowany w wynajmowanym mieszkaniu, będzie musiał się z niego wyprowadzić, ponieważ pomimo zameldowania nie posiada on żadnych praw do danego lokalu. Taki stan rzeczy jest jedynie czysto administracyjny, nie cywilnoprawny. Aby mieć pełne prawa do mieszkania należy posiadać tytuł prawny do lokalu, a taki posiada jedynie właściciel mieszkania, nie najemca. Umowa najmu z obcokrajowcem – jak ją skonstruować, by zabezpieczyć się przed przykrymi niespodziankami? Jak powinna być skonstruowana umowa najmu z obcokrajowcem, by chroniła właściciela mieszkania przed ewentualnymi problemami? Dochodzenie swoich praw, jeśli obcokrajowiec wyjechał do rodzinnego kraju, w wielu przypadkach kończy się niepowodzeniem. Na co szczególnie zwracać uwagę, kiedy zdecydujemy się na wynajem mieszkania obcokrajowcowi? Uważna identyfikacja najemcy wraz z okazaniem stosownych dokumentów Najważniejszym krokiem będzie dokładna weryfikacja obcokrajowca – w tym celu należy poprosić o paszport ze zdjęciem albo kartę pobytu. Dodatkowo warto uzyskać informację na temat jego zatrudnienia oraz planowanego czasu pobytu – dzięki tej informacji będziesz mógł podpisać umowę najmu dokładnie do momentu zakończenia ważności wizy. Rodzaj umowy – najem okazjonalny, najem tradycyjny Umowa najmu okazjonalnego jest bardzo bezpieczną opcją, jeśli chodzi o wynajem mieszkania cudzoziemcowi, i nie tylko. Przy takim rodzaju umowy nie obowiązuje Ustawa o ochronie praw lokatorów, więc właściciel ma więcej możliwości, by szybciej rozwiązać umowę czy pozbyć się uciążliwego lokatora. Niestety w umowie okazjonalnej najemca ma obowiązek wskazać lokal zastępczy, do którego będzie mógł się przeprowadzić w razie ewentualnej eksmisji – a to w przypadku cudzoziemca może okazać się utrudnione. Najem tradycyjny opiera się przede wszystkim na Ustawie o ochronie praw lokatorów, a to powoduje, że rozwiązanie takiej umowy może być bardzo trudne, nawet w przypadku, gdy najemca zachowuje się w sposób niewłaściwy i nie płaci czynszu. Zaznaczenie, że umowa podlega polskiej jurysdykcji Mogłoby się wydawać, że umowa najmu zawarta w Polsce będzie regulowana przez polskie przepisy prawa i ewentualne nieporozumienia i spory będą rozstrzygane przez polskie sądy. Jednak wcale nie jest to takie oczywiste w sytuacji, gdy problematyczny najemca wyjedzie do kraju ojczystego, zostawiając w Polsce nieuregulowane zobowiązania wynikające z tytułu najmu. Zabezpieczeniem przed taką sytuacją będzie zaznaczenie w umowie, że dokument podlega polskiemu prawu i jurysdykcji polskich sądów. Kaucja oraz termin trwania umowy Następnym ważnym krokiem jest zadbanie o ustalenie kwestii związanych z otrzymywaniem kaucji – bez tego dochodzenie jakichkolwiek roszczeń z powodu uszkodzeń może zostać utrudnione. Ważna będzie tutaj również kwestia opłaty za media, ze względu na to, że umowy z cudzoziemcami są zazwyczaj podpisywane na krótki okres – dlatego też nie ma sensu przepisywać na najemcę liczników. Nie należy zapominać o tym, że umowa najmu z obcokrajowcem powinna zostać spisana w dwóch językach – polskim i angielskim. Podobnie należy sporządzić protokół zdawczo-odbiorczy. Upewnij się również, że najemca wszystko dobrze zrozumiał i nie ma wątpliwości co do warunków umowy. Na szczególną uwagę zasługują kwestie praw i obowiązków najemcy oraz wynajmującego, a także informacje odnoszące się do opłat (czynsz, media itp.). Określenie, ile osób może zamieszkiwać lokal Upewnij się, ile osób będzie korzystało z wynajmu mieszkania. Może zdarzyć się tak, że w celu maksymalnego ograniczenia wydatków, najemca będzie chciał podzielić mieszkanie pomiędzy kilka osób. Z tego też powodu, przed podpisaniem umowy należy określić wraz z najemcą, ile osób będzie zamieszkiwało dany lokal – w kontrolowaniu, czy aby na pewno najemca stosuje się do pierwotnych założeń, pomocne będą kontrole wynajmowanego mieszkania, zawsze jednak po wcześniejszym uprzedzeniu najemcy o takim zamiarze. Wynajem mieszkania cudzoziemcowi może okazać się bardzo opłacalny dla inwestorów i osób chcących wynająć swoje prywatne mieszkanie. Jednak wiele osób obawia się, że taki wynajem będzie miał jakieś konsekwencje. Zameldowanie cudzoziemca na pobyt czasowy tak naprawdę nie wiąże się z żadnym zagrożeniem i zameldowanie w mieszkaniu nie daje najemcy żadnych większych praw niż wtedy, gdyby nie był on zameldowany. Przeczytaj także: Nabywanie nieruchomości przez cudzoziemców Kolejny artykuł Najpopularniejszą formą zawierania umowy najmu jest pisemne podpisanie dokumentu zarówno przez najemcę, jak i wynajmującego. Takie rozwiązanie jest najbezpieczniejsze i obydwu stronom zapewnia prawa. Jednak istnieje również ustna umowa najmu, która nie jest zakazana przez prawo i może dojść do jej zawarcia. Kiedy to się dzieje, jak wykazać jej istnienie i czy umowa ustna jest tak samo ważna jak pisemna? Wyjaśniamy.
Wynajmowanie domu może być trudniejsze niż wynajmowanie mieszkania. Za to na wynajmie domu potencjalnie można więcej zarobić. Najbardziej sprawdza się wynajem domu na pokoje, większej grupie najemców czy po dokonaniu podziału domu na odrębne mieszkania. Wysoka zyskowność i duży popyt na lokale ze strony najemców sprawiają, że rynek najmu staje się jednym z głównych motorów świetnej koniunktury na rynku nieruchomości. Inwestycja w nieruchomość na wynajem jest postrzegana jako bardzo atrakcyjna, bo po pierwsze, nieruchomości w dłuższej perspektywie zyskują na wartości, a po drugie można uzyskiwać z nich tak zwany dochód pasywny, a więc zarabiać na wynajmie (z danych banku centralnego wynika, że wynajem mieszkań jest bardziej zyskowny niż większość instrumentów inwestycyjnych; szacuje się, że przynosi zysk w wysokości 5-6% rocznie). Czy inwestować w dom na wynajem Sytuację, w której inwestor kupuje/buduje dom od razu z przeznaczeniem pod wynajem, spotyka się bardzo rzadko. Inwestorzy raczej tego nie robią, gdy tymczasem na rynku mieszkaniowym to sytuacja normalna. Dlaczego znacznie rzadziej inwestuje się w domy jednorodzinne? Po pierwsze – chodzi o cenę. Domy są znacznie droższe od mieszkań. Choć stawkę za 1 m2 powierzchni mają zazwyczaj niższą, to wysoka cena wynika przede wszystkim z metrażu oraz z kosztu działki (w dużych miastach ceny gruntów sięgają kilkuset złotych za metr kwadratowy). Zakup domu na wynajem oznaczałby zatem wyłożenie znacznie większych pieniędzy niż w wypadku wejścia na ten rynek przez kupno mieszkania. Za cenę przeciętnego 150-metrowego domu w dużym mieście (około 3,5–4 tys. zł/m2) można mieć przynajmniej dwa średniej wielkości mieszkania. Po drugie – dom znacznie ciężej jest wynająć w całości, czyli jednemu najemcy (np. rodzinie). Najemcy w Polsce, inaczej niż w wielu krajach Zachodu, traktują życie w wynajmowanym lokalu jako sytuację tymczasową. Na takie rozwiązanie decydują się najczęściej ludzie młodzi, będący na dorobku, niezbyt zamożni itp. Do tego ceni się w Polsce własność mieszkania/nieruchomości. Ci, którzy wynajmują, docelowo chcą mieć swoje, nawet jeśli to swoje miałoby w rzeczywistości - na mocy hipoteki - należeć do banku. Sprawdź też: Elektroniczne księg wieczyste - jak sprawdzić księgę przez Internet >>> Rodziny, które stać na wynajem domu jednorodzinnego, raczej po prostu go kupią. Oczywiście nie znaczy to, że wynajem domu się nie zdarza. Jednak na podstawie wiedzy o rynku możemy zawyrokować, że dzieje się tak zdecydowanie rzadziej niż w przypadku najmu mieszkań, gdzie jest to sytuacja standardowa. Jeśli jednak mimo wszystko chcemy kupić dom i go wynajmować, stosunkowo bezpiecznym rozwiązaniem będzie dobrze położona szeregówka. Deweloperzy, korzystając z koniunktury, często realizują takie projekty w miastach, gdzie jest deficyt terenów inwestycyjnych. Zabudowa szeregowa pozwala zachować ważne funkcjonalności domu, takie jak ogródek i garaż. Wadami będą mniejsza przestrzeń i sąsiedzi za ścianą. Małe szeregówki w dobrych wielkomiejskich lokalizacjach cieszą się dużą popularnością. Takie nieruchomości będzie na pewno łatwiej wynająć niż typowe domy wolno stojące albo bliźniaki. Komu i jak wynajmować dom Domy jednorodzinne też mogą się cieszyć popytem najemców. Takie obiekty są popularne wśród zorganizowanych grup – np. pracowników firmy, którzy w okolicy wykonują kontrakt, studentów, imigrantów zarobkowych z zagranicy, zaprzyjaźnionych rodzin z dziećmi itp. Wynajęcie domu grupie ludzi ma swoje plusy i minusy. Zaletą jest oczywiście potencjalna wysokość przychodu z takiego wynajmu. Wada to większe zużycie nieruchomości i konieczność częstszego przeprowadzania remontów. Pewna kłopotliwość może się również wiązać z egzekwowaniem czynszów od najemców. Jeśli grupa podpisała wspólną umowę, gdzie każdy z najemców odpowiada solidarnie za czynsz, sytuacja jest w miarę komfortowa. Jeżeli jednak najemcy mają osobne umowy z właścicielem, będzie on musiał samodzielnie dopilnować płatności od każdego. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem wydaje się wynajmowanie poszczególnych pokojów. Podobnie jak w wypadku dużych mieszkań może się to okazać znacznie bardziej zyskowne niż wynajem całości lokalu. Załóżmy przykładowo, że pan X zainwestował w dużym mieście w pięciopokojowy dom o powierzchni użytkowej 150 m2 i wynajął go jednej rodzinie. Miesięczny czynsz określił na 3800 zł. Tego typu stawki spotykamy obecnie na rynku. Pani Y, właścicielka takiej samej nieruchomości, postanowiła natomiast wynajmować poszczególne pokoje studentom: dwa większe, w których mogą mieszkać po dwie osoby, za 1200 zł, a trzy mniejsze, jednoosobowe - za 800 zł miesięcznie. Tym samym jej miesięczny przychód wyniósł 4800 zł. Dom do wynajęcia można podzielić Innym dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy chcemy zarabiać na najmie, ale jednocześnie będziemy nadal mieszkać w naszym domu, jest adaptacja parteru na wydzielony lokal z osobnym wejściem. Takie rozwiązanie spotyka się często. Wynajmem pomieszczeń na najniższej kondygnacji właściciele „dorabiają sobie”, a lokator dzięki odpowiednio zorganizowanej przestrzeni, osobnemu wejściu, kuchni i łazience może się cieszyć prywatnością zbliżoną do wynajmu mieszkania. Kluczem do sukcesu na rynku najmu domu może być właśnie umiejętne dostosowanie powierzchni pod kilku najemców. Takie rozwiązanie docelowo może być opłacalne także wtedy, gdy z czasem będziemy chcieli sprzedać dom lub jego część. Warto się więc zastanowić nad podziałem domu na osobne mieszkania. Odpowiednio duży dom powinien umożliwiać taki podział. Jak przeprowadzić podział domu do wynajęcia Wyodrębnienie poszczególnych mieszkań ma charakter zarówno fizyczny, jak i prawny. W sensie fizycznym dokonuje się odpowiednich przeróbek budowlanych, tak by każde mieszkanie stanowiło niezależny, osobny lokal. Chodzi więc np. o wybudowanie ścian działowych, montaż drzwi wejściowych, rozdzielenie instalacji, urządzenie nowej łazienki i kuchni, montaż liczników dla każdego z lokali itp. Przed rozpoczęciem robót budowlanych trzeba się upewnić, czy nie wymagają dokonania zgłoszenia w starostwie powiatowym albo uzyskania pozwolenia na budowę. Przeczytaj też: Podatek od nieruchomości: stawki 2019 r. Ile zapłacimy? >>> Jeśli chcemy prawnie ustanowić odrębną własność wydzielonych mieszkań, musimy: zlecić inwentaryzację budowlaną składającą się z części opisowej i graficznej ze wskazaniem lokalu, który chcemy wyodrębnić. Inwentaryzację może przeprowadzić tylko osoba z uprawnieniami budowlanymi do projektowania; złożyć do starosty lub prezydenta miasta wniosek o wydanie zaświadczenia o samodzielności lokalu; sporządzić u notariusza akt ustanowienia odrębnej własności lokalu. Notariusz sporządzi też wniosek do sądu o założenie nowej księgi wieczystej dla lokalu (dotychczasowa księga będzie prowadzona dla nieruchomości wspólnej); złożyć wniosek w urzędzie gminy lub miasta o nadanie numeru porządkowego (adresu) dla nowego lokalu i księgę wieczystą. Co nam da prawne wyodrębnienie własności? Będziemy mogli niezależnie dysponować takim mieszkaniem, czyli je sprzedać, podarować albo zapisać w spadku. Uwaga! Zgodnie z przepisami Ustawy o własności lokali w domu jednorodzinnym można wyodrębnić własność co najwyżej dwóch lokali mieszkalnych. Nie ma natomiast prawnych przeszkód, żeby – na przykład na potrzeby wynajmu - wydzielić ich więcej wyłącznie fizycznie. Łatwiej wówczas znaleźć najemców i można liczyć na większy przychód niż w przypadku wynajęcia domu w całości. A może wynajem domu krótkoterminowy Podział domu może być też świetnym wyjściem, jeśli chcemy zarabiać na wynajmie na noclegi. W ten sposób zyskujemy kilka osobnych lokali, które mogą funkcjonować jako tak zwane aparthotele (apartamenty na wynajem jak pokoje hotelowe, ale o cechach pełnego mieszkania, czyli z kuchnią, łazienką, salonem itp.). Rynek turystyczny w Polsce rośnie jak na drożdżach, a dzięki internetowi i portalom takim jak Airbnb czy bardzo łatwo dotrzeć z ofertą do rzeszy klientów z całego świata. Przeczytaj też: Wynajem mieszkania (pokojów) dla turystów – jaki podatek trzeba zapłacić Wynajem krótkoterminowy postrzega się jako znacznie bardziej zyskowny niż ten „zwykły”, na dłuższe okresy. Nie do końca jest to prawda, bowiem wyższe są też koszty takiej działalności.
czy warto wynajmować mieszkanie forum